Archiwum tagów: Sauna

Siódme Mistrzostwa Polski Saunamistrzów [Dzień Trzeci – Finały]

No i doczekaliśmy się. Dziś prawdopodobnie najgorętszy dzień zmagań. I nie chodzi tylko o temperaturę w saunie 😉

Rozkład jazdy na dziś:

 

Nie ma sensu opisywać po raz drugi seansów, więc tutaj pojawią się tylko newsy i ewentualnie opis pokazu, w którym saunamistrzowie coś zmienili. A zmienić mogli, bo wczoraj trwały intensywne konsultacje z sędziami. Oczywiście zaglądajcie do albumu na Facebooku, gdzie sukcesywnie pojawiają się nowe zdjęcia.

Jak to mówią…. STAY TUNED!
(A najlepiej sami przyjedźcie do Term Rzymskich i przeżyjcie to na włsnej skórze 😉 )

Eliminacje – wyniki

Gratulacje dla zwycięzców! Relacja z ogłoszenia wyników eliminacji LIVE była na funpage`u Sauna Poradnika, gdzie oczywiście nadal jest i można ją obejrzeć.

Siódme Mistrzostwa Polski Saunamistrzów [Dzień Drugi]

Rozkład jazdy na dziś:

Damian Białas z Term Rzymskich. Opowieść o człowieku, który chciał zostać tancerzem. Niestety był osobą głuchą. Upór w dążeniu do celu sprawił, że wytańczył swoje marzenia.

Viktoria Glasner i Łukasz Zmyślony z Aquadromu pokazali czemu jestem żelaznym singlem 😉 Uwielbiam seanse, które z jednej strony są dobre technicznie, z ciekawymi rekwizytami a do tego pełne dowcipu i śmiechu saunowiczów 😀

Marcin Rogoziński z Term Maltańskich przeprowadził nas po sennych ścieżkach, które były inspiracją dla surrealistycznych pomysłów malarskich.

Dorotka Pogorzelska i Kamil Czubak wcielili się w rolę drzewa i czarownika. Seans o ratowaniu planety przed zanieczyszczeniami. Aquapark Reda.

Hugo Pustułka. Jego seans to opowieść o Eminemie. Obserwuję go odkąd zaczął machać. Jego postępy naprawdę robią wrażenie. Bardzo przyjemny show z muzyką, która wpadała w ucho 😉

Ewa Wawrzyniak ma seans inspirowany wydarzeniami z życia Toni Harding. Po sławnej dyskwalifikacji, saunowa Tony`a porzuca łyżwiarstwo i odnosi sukces w boksie.

Monika Leszczyńska i Łukasz Matusik – pieniądze to nie wszystko – Park Wodny w Krakowie. Opowieść o alkoholu, hazardzie i….. szczęśliwym zakończeniu.

Mateusz Kupiński. Sauna Olimpia. Wzruszająca historia z bałwanem w tle. Co mogę powiedzieć? Że technika? Że fabuła?….. Niby tak, ale prawda jest taka, że cały show skradł…. bałwan 😀

Krzysztof Holeczek i Hugo Pustułka zaprezentowali seans Braterska Więź. Niby bracia a różnią się we wszystkim. Sytuacja komplikuje się gdy…. a to już dowiedzie się sami.

Ania Kluczyńska. Jak zwykle świetna historia, gadżety, gracja, technika, itp., itd… 😀 Nudne to już się robi nie? Ale jej seanse nudne nie są. Zawsze warto na nie pójść. A jaki efekt wywołują? (patrz zdjęcie 😀 )

Grzegorz Szymański i Tomasz Fischer w roli Asterixa i Obelixa. Nasi saunowi Galowie reprezentują Tarnowskie Termy. Lubicie bajki? To ten seans gorący przypadnie Wam do gustu.

Damian Rurarz jako Farrokh Bulsara. Gratka nie do przecenienia dla fanów Queen

There’s no time for us
There’s no place for us
What is this thing that builds our dreams
Yet slips away from us?

Marcin Ciesielski, Marcin Rogoziński, Piotr Sikorski czyyyyyyyli Bękarty Sauny! Tym razem dowiedzieliśmy się, jak ów oddział do zwalczania niepoprawnie saunujących powstał. Duża dawka humoru, technika i dobra praca zespołowa zrobiły naprawdę świetny seans, którego nie popsuły nawet przejściowe problemy techniczne.


Dzień zamknęła Karolina Jarząbek. Bajkowy seans, bajkowy klimat i bajkowe rekwizyty. Oj, jakie to było piękne!

Siódme Mistrzostwa Polski Saunamistrzów [Dzień Pierwszy]

Siódme Mistrzostwa Polski Saunamistrzów w Termach Rzymskich właśnie wystartowały. Poniżej „rozkład jazdy” na dziś:

Jak zwykle, wszelkie informacje dostępne są na fanpage`u Mistrzostw:
https://www.facebook.com/mistrzostwasaunamistrzow/
Tam też znajdziecie najlepszą na świecie galerię zdjęć robionych przez Ryśka Raka.
Zdjęcia ode mnie będę umieszczać na funpage`u Sauna Poradnika w albumach oznaczonych 7MPSM-dzień pierwszy itd.

Pozostało czekać na pierwszy seans Mistrzostw. Imprezę otworzy Maciek Piczura znany z tego, że w swoim machaniu łączy niewiarygodną moc podmuchów z efektowną techniką.

Prometeusz dał radę. Jak on to robi, że nawet wolne „spadochrony” całkiem nieźle dmuchają na trzecich półkach? Fajnie dobrane gadżety, przemyślana fabuła….. słowem – warto było 😉

Kolejny seans to występ Asterixa i Obelixa…. znaczy Jacka Pyrzyńskiego i Krzysztofa Kosa z Term Krakowskich. Nie powiem….. było gorąco przed duże G. A morał płynący z tej opowieści….. nie pomylcie eliksirów 😀


Marlena Wolder, najstarsza starowinka, przeprowadziła nas przez las pełen magii i tajemnic. Wywary, eliksiry…. pyk…. i starowinka stała się młoda 😉

Sylwia Konkol-Kamińska i Wojciech Draga zaprezentowali Upiora w operze. Reprezentują oni Fundację PGE Energia Ciepła. Znana opowieść w saunowym, pełnym klimatu wydaniu. KLIMAT i nastrój, który stworzyli naprawdę zachwyca.

Czas na Ciesiela. Znaczy… Marcina Ciesielskiego z Term Maltańskich. Jego seans SHOEMAKER to przykład perfekcyjnego dopracowania technik machania, synchronizacji ścieżki dźwiękowej, świateł i rekwizytów. Chyba wszystko „zagrało”. A jeśli już przy muzyce jesteśmy, to electro swing w saunie po raz kolejny wywołał efekt wow 😉


Pamiętajcie, przestrzegajcie zasad poprawnego saunowania bo wyrzucą Was za burtę! Piracko-marynarski seans Jacka Sakosika z Columna Medica. Warto było 😉

Damian Sołtysik i Damian Białas z Term Rzymskich zaprezentowali historię odzyskania dobrego imienia egipskiego władcy. Archeolog obudził mumię władcy i przemyślnymi rytuałami dokonał jego oczyszczenia. Przebranie mumii – świetne 😉

No i Kacper Danisiewicz z Wrocławskiego Parku Wodnego. Reżyser, którego opuściła wena twórcza po nakręceniu ósmego filmu. Świetna technika, świetny pomysł, klimatyczne gadżety. Casting do dziewiątego filmu na saunie….. To się musiało udać 😀

Dawid Bonkowski i Mateusz Kupiński przeprowadzili saunowiczom lekcję człowieczeństwa przy pomocy przewrotności losu. Fantastyczne triki i opracowanie tematu. Oczywiście team reprezentuje Saunę Olimpia.

Foto: Rysiek Rak

Pamiętacie film ” Ciekawy przypadek Benjamina Buttona „? Krzysztof Holeczek z Term Rzymskich oparł na nim swój show. Bardzo dobre wykonanie i pomysł. Mimo, że widziałem go kilka razy – zawsze mi się podoba

Dybuk. Powiem tak. Nie często jakiś seans tak mi się podoba. Gra aktorska i zabiegi artystyczne Luizy Szymczak i Konrada Wesołka z Term Maltańskich trafiają w mój gust bez pudła. Trzymam za nich kciuki!

Sylwester Pacześ zawarł kiedyś pakt z diabłem. Żeby się wyzwolić, zniszczyć 100 demonów. Na saunie został mu ostatni. Seans z dobrą rockową muzyką. Motocykle, demony, broń…. no… wicie rozumicie 😉

Pamiętajcie, że moja skromna galeria zdjęć jest tu:
https://www.facebook.com/pg/SaunaPoradnik/photos/?tab=album&album_id=2139313936118131

Kojoty. Ich nie trzeba przedstawiać. Tym razem do sauny wstawili łódkę. Jak oni się mieszczą w tej saunie z machaniem we trójkę? To dla mnie jest zagadka. Ale robią to genialnie. Dobór rekwizytów jak zawsze pierwsza klasa. Zbynek próbujący usunąć przeciek w łódce…. miazga 😀

I dzisiejszy dzień zamknął Bonczek. Dawid Bonkowski przedstawił wycieczkę do miejsc, w których można pomedytować i….. odnaleźć swoją drogę. Wolność, pokój, sauna 😉

I tak zakończył nam się dzień pierwszy. Jutro dalszy ciąg zmagań. Do zobaczyska!

Szóste Mistrzostwa Polski Saunamistrzów Czeladź 2018

No i stało się. Pierwszy raz, na skutek kumulacji pechowych wydarzeń nie mogłem być na całych mistrzostwach w Czeladzi. Rzutem na taśmę będę w sobotę.  Siedzę przed komputerem i przełączam się nerwowo z facebookowego profilu mistrzostw na poprawne saunowanie zahaczając o jak zawsze genialną galerię Rysia Raka tu i tu. Dobrze, że chociaż finały zobaczę na żywo. W każdym razie, muszę jeszcze przy okazji zasięgnąć języka w sprawie gigantycznej inwestycji Leszka Pustułki w….. gigantyczną saunę. Może uda się wyciągnąć kilka bardziej technicznych informacji. Zajawka tutaj.

 

A tu wyniki dwudniowych zmagań:

Gratulacje i do zobaczenia jutro!

PTS FREESTYLE 2017

11-11-2017 roku w Saunarium Borowinowa odbył się pierwszy turniej saunamistrzów w konwencji freestyle. Impreza zorganizowana przez PTS nosiła nazwę PTS FREESTYLE. System oparty był o drabinkę pucharową. Same zawody polegały na tym, że pary zawodników losowały nieznany set audio, do którego mieli „machać”. Set mogli odsłuchać na 15 minut przed swoim seansem. Zestaw zbudowany był na systemie 3minuty-3minuty-4minuty. Czyli pierwszy saunamistrz z pary machał 3 minuty, potem zmiana i drugi machał 3 minuty a następnie część czterominutową machali razem. Czyli ostatnia część rywalizacji była drużynówką.

Miałem niewątpliwy zaszczyt i przyjemność być maszyną losującą sety (czy tam sierotką – jak kto woli 😉 ), sędzią oraz monterem setów muzycznych i autorem dżinglo-gongu.

Dlaczego zaszczyt i przyjemność? Bo to jak sobie poradzili z wyzwaniami zapierał dech w piersiach. Ten turniej pokazał na jak wysokim poziomie są nasi polscy saunamistrzowie. A łatwo nie mieli. Starałem się zróżnicować poszczególne sety. Jednak życie pokazało jak istotnym czynnikiem jest szczęście. Niektórzy losowali same wolne dłużyzny, inni znów sety, które im kompletnie nie podchodziły. Co chwilę, podczas odsłuchiwania, można było usłyszeć :

– Ja (cenzura)…

-O nie, ja to chciałam/chciałem

-Do tego nie da się machać

-Co to (cenzura) jest?

-Przecież ja tego nie znam!

-Iks, co ty bierzesz?

-Iks, coś ty ćpał?

Po czym okazywało się, że potrafią zamachać bez przygotowania, do tych kompletnie pechowo dla nich wylosowanych setów w sposób niesamowity. To jak podchodzili do tematu było pełną profeską. Serio, serio. Jak zobaczyłem, że „kierownica” obraca się w rytm nutek aranżu, albo ręcznik pomyka w zgodnie z pasażem w secie z muzyką poważną to wymiękłem. Naprawdę było warto.

Dla mnie istotne było coś jeszcze. W moich setach było sporo muzyki starej, często zapomnianej i obecnie niepopularnej. Z prawdziwą melodią. Z wyraźną dykcją wokalisty/wokalistki, takiej, której obecnie trudno znaleźć. I wiecie co? Jak ludzie się już otrząsali z pierwszego szoku to przychodzili i pytali co to za piosenka? Ja bym chciała/chciał to na swój seans, o…. do tego bym zamachał itp. To było warte tego całego czasu poświęconego na montaż. Wielkie dzięki

Zdjęcia wykonane przez nieocenionego Ryśka Raka i relacje możecie znaleźć:

W portalu Poprawne Saunowanie

Na stronie PTS Freestyle

Na Facebooku

 

Piąte Mistrzostwa Polski Saunamistrzów [WYNIKI]

Znamy wyniki Piątych Mistrzostw Saunamistrzów, które odbyły się w Termach Rzymskich. Emocjom nie było końca. Relacja streamowana na żywo na Facebooku: https://www.facebook.com/SaunaPoradnik/ (oczywiście po relacji na żywo można je odtworzyć).

I to tyle. Był tort, był pieczony prosiak, fajerweki a obecnie trwa Mistrzowska Noc Saunowa!

Dzięki, że z nami byliście!

 

Piąte Mistrzostwa Polski Saunamistrzów [dzień 1]

Pierwszy dzień mistrzostw rozpoczął się odprawą, na której zostały omówione niuanse związane z punktacją, zmiany w składzie sędziowskim oraz ogólne informacje odnośnie organizacji imprezy.

O godzinie 10:15 wystartował Łukasz Stajno z Term Krakowskich w seansie „Ale to już było”. Seans prezentował stworzenie ziemi, człowieka, zniszczenie ziemi przez człowieka aż w końcu gniew boga i odrodzenie wszystkiego co stworzył. Bardzo trafnie dobrane gadżety symbolizujące śmieci, niszczący przemysł, zwierzęta, planetę ziemię oraz przemianę człowieka. Efekty świetlne, Muzyka Michaela Jacksona i Łukasz jako bóg gwarantowały udany seans.

Jako kolejne wystąpiły drużynowo Iza Foryś i Gabriela Baran w seansie „The Secrets Of Geisha”. Dziewczyny wcieliły się w gejsze, których tajemnicą było to, ze „po godzinach” były strażniczkami poprawnego saunowania. Muzyka orientalna, ale w nowoczesnym wydaniu.

I kolejny seans to była energetyczna hiszpańska petarda. Show w wykonaniu Macieja Piczury z Term Chochołowskich. Chico Latino. Dynamika, taniec, technika….. wszystko to opowiadało o życiu pracownika plantacji pomarańczy.

Poniżej garść fotek:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia robione przez niezawodnego Rysia Raka znajdziecie na facebookowej stronie mistrzostw: KLIK

A ja właśnie obejrzałem PULP FICTION w saunowej wersji. A wszystko to za sprawą Maćka Zaczyka i Tomasza Dziurzyńskiego reprezentujących Lemon Resort Spa. Ich show pod tytułem „Vince & Jules” przeniósł nas do klimatu z filmu Quentina Tarantino. Świetnie ucharakteryzowani, przy dźwiękach rozpoznawalnej muzyki, Vince & Jules poszukiwali tajemniczej walizki zawierającej tajemniczy olejek eteryczny. Ech Tarantino…. moje klimaty. A ich pomysł na przedstawienie seansu podczas jazdy samochodem wypadł naprawdę świetnie.

Iza Krupa z Term Krakowskich postanowiła zbudować piec saunowy w Termach Rzymskich. Zrobiła to podczas seansu „Męska robota”. Dynamiczna muzyka, dobrze działający piec i znany urok Izy zbudowały naprawdę fajny seans.

Kasia Klajn ze Ślęży oraz Ania Kluczyńska z wrocławskiego Sky Tower wcieliły sie w sułtanki, które szukały mitycznego antidotum na truciznę, którą o pełni księżyca ma jednej z nich zaserwować sułtan. Klimatyczna scenografia oraz muzyka gwarantowały bajkowy przekaz.

Igrzyska Śmier…. oh wait….. Igrzyska Sauny a raczej Fire Games to pokaz Gabrysi Baran z Term Krakowskich. To kolejny show oparty na filmie. Ładnie opowiedziany i ładnie wykonany. Muzyka dynamiczna, w której Gabrysia świetnie się odnajdywała.

I… tu teraz kompletne zaskoczenie…… kolejny seans filmowy 😉 Hotel Binkowski, czyli Damian Rurarz i Sylwia Skarbek odegrali scenki z filmu Mr. & Ms Smith. Wiecie. Mąż, żona, każde myśli, że jego partner to kompletny nudziarz. Potem się okazuje, że oboje są płatnymi zabójcami i wzajemnie otrzymują na siebie kontrakt wystawiony przez……. Prezesa PTS Mariusza Górskiego.

No i teraz mój obiektywizm wyjechał gdzieś na wakacje i nikt nie wie co się z nim dzieje bo seans przeprowadził Rysiek Rak. To jest postać niesamowita. Jego zdjęcia znają wszyscy miłośnicy sauny. A jego naturalne seanse obrosły legendą. I tym razem Rysiek nie zawiódł. W seansie „Luna” zapachy od samego wejścia witały saunowiczów. Podczas show zapachy te się zmieniały, a ilość ich przyprawiała o zawrót głowy. Były też witki i spreparowany nimi deszcz. Całości dopełniała muzyka wśród której Specnaz – Любэ – давай за od zawsze przyprawiał mnie o dreszcze. Niezapomniany seans.

Sebastian Dziurski i Łukasz Stajno z Term Krakowskich znów byli nękani przez złego czarownika, który zaatakował ponownie. W „O dwóch takich…” znów zmienił ich w nakręcane manekiny i tym razem zabrał im światło… Jak zawsze świetna technika, kreatywność i poczucie humoru zagwarantowało świetna zabawę!

I teraz, nie powiem zaskoczenie. Krzysztof Holeczek z Term Rzymskich. Swój seans The Mauri wykonał nadzwyczaj udanie. Ciekawa stylizacja, spójna kompozycja, dobra technika ciekawe zapachy. No naprawdę kawał dobrej saunowej roboty.

No i Miłosz Nycz. Miłosz pokazał nam studenckie życie. Imprezy, sesje i w końcu poszukiwanie pracy. Było ciekawie, humorystycznie i naprawdę ciekawie. A przy okazji dowiedzieliśmy się z kim Miłosz imprezuje i co robią po takich imprezach na ulicach Czeladzi… 😉

Team Arek Ufnal i Krzysztof Holeczek z Term Rzymskich swój seans nazwali „Książę i żebrak”. Książe sauny poszukiwał byłego saunamistrza, który z różnych względów stał się żebrakiem. Książę, chciał, by ów pięciokrotny mistrz trenował go i przygotował do zdobycia mistrzostwa.

A teraz WOW. No poważnie WOW. Połączenie elementów baletu i tańca współczesnego w wykonaniu Kasi Klajn ze Ślęży. Black Swan. Opowieść rozgrywała się w starym teatrze. Klimatyczna scenografia i genialny kostium w którym tańczyła wywarły na mnie niesamowite wrażenie. No Po prostu Polecam. X 😉 Aha, muszę zapolować na zdjęcie Kasi w tym kostiumie czarnego łabędzia bo póki co pojawił się tylko w środku seansu i nikt nie ma foty.

I ostatni dzisiejszy seans „Podróż”. Mieszko Kluska i Michał Polakiewicz z Piwnicznej. Mnich próbował nauczyć górala machać ręcznikiem a wszystko to podczas poszukiwania skarbu…
I to już koniec na dziś. Jutro drugi dzień zmagań.

Sauna a toksyny

Wiem, że tym wpisem wsadzam trochę kij w mrowisko. Jednak uważam, że jest on potrzebny (wpis nie kij).

(…) po seansie należy spłukać pot z toksynami pod prysznicem a następnie… itd. Każdy saunowicz, który bywa na naparzaniach pewnie miał okazję zetknąć się z taką formułką. Nawet w niektórych branżowych periodykach taką informację można znaleźć. Natychmiast zaczyna mi zgrzytać w zębach a wyobraźnia podpowiada obrazy z wielkimi wozami bojowymi ratownictwa chemicznego i ekologicznego podjeżdżającymi pod saunę. Na wykładach z toksykologii nigdy nie słyszałem o tym, żeby toksyny eliminować z potem. Niestety ludzie idą na łatwiznę i nie sprawdzają informacji. Stąd ten wpis, w którym postaram się pokazać jak to z tymi toksynami jest…

Zanim jeszcze przejdę do konkretów to chcę zaprezentować Wam mechanizm tego mitu. Wpiszcie w googlach słowa kluczowe: herbata, cytryna, aluminium. Okaże się, ze znajdziecie mnóstwo stron, na których jak wół stoi napisane, ze pijąc herbatę z cytryną zniszczysz sobie układ nerwowy przez to, że w takim napoju wytrąca się aluminium… No, wytrąca się. Ale nie zawsze, a co najważniejsze gdzie, kiedy i w jakich ilościach. Tu ładnie wszystko jest opisane: http://biomist.pl/chemia/artykuly/czy-herbata-z-cytryna-jest-szkodliwa-czyli-jak-nam-robia-wode-z-mozgu/3612

Napiliśmy się już herbaty z cytryną to…. wracajmy do tych naszych toksyn w saunie. Detoksykacja stała się ostatnio tak modna, że gdzie się nie obejrzymy to producenci suplementów diety, a nawet firmy farmaceutyczne krzyczą do nas odkwaś się! Oczyść się! Jesteś zatruty od stóp do głów! Zrób coś z tym! Kup nasz produkt! To nie omija także nas saunowiczów. Istnieje przekonanie, ze w saunie razem z potem pozbywamy się toksyn…

No to zacznijmy od podstaw.
Definicja toksyny: Toksyna to silna trucizna produkowana przez organizmy żywe. Toksyny dzielą się na te produkowane przez zwierzęta (zootoksyny) i na te, które produkują rośliny (fitotoksyny). Zootoksyny takie jak np. tetrodotoksyna czy toksyna botulinowa to substancje złożone lub substancje białkowe (enzymy np. fosfolipaza, proteaza itp.). Fitotoksyny to glikozydy cyjanogenne, różne alkaloidy, polipeptydy i białka (amygdalina, amanityna, aflatoksyna b1, rycyna)
Czyli… to co każdy sobie wyobraża, że ma w sobie dzięki chemicznemu zanieczyszczeniu środowiska to nie toksyny.
Żeby nie było, że tylko czepiam się słówek, na potrzeby tego wpisu wrzucę do worka z toksynami wszystkie szkodliwości. A niech tam. Ale pamiętajcie, że sztuczne związki chemiczne nieprodukowane przez nasz organizm nazywamy ksenobiotykami a wszystkie one (ksenobiotyki i toksyny) są zwyczajnie truciznami.
No to teraz o pocie słów kilka.
Pot wydzielany jest przez dwa rodzaje gruczołów. Ekrynowe i apokrynowe.

Ekrynowe rozmieszczone są na całej powierzchni ciała. Dorosła osoba ma ich około 120 na cm2. Ich ilość zależy od wieku i płci.Wydzielany przez gruczoły ekrynowe pot, jest bezbarwną, przezroczystą, bezzapachową cieczą o takiej samej gęstości, jaką ma woda. Składa się w 99% z wody, pozostały 1% to chlorek sodu, mocznik, amoniak, kwas mlekowy, kwas pirogronowy, aminokwasy, kwas propionowy (działa przeciwgrzybiczo). Gruczoły ekrynowe służą termoregulacji oraz wydalaniu produktów przemiany materii.Pot ekrynowy jest ważnym składnikiem płaszcza wodno lipidowego i odpowiada za utrzymanie prawidłowego pH skóry a przez obecność interleukiny i dermicyny, pełni również funkcje immunologiczne chroniące przed infekcjami. Z uwagi na małą zawartość składników organicznych, pot ekrynowy nie stanowi pożywki dla flory bakteryjnej.

Gruczoły apokrynowe zlokalizowane są w okolicy narządów płciowych, wzgórka łonowego, wokół pępka, na klatce piersiowej, na gruczołach piersiowych, na małżowinach usznych oraz w dole pachowym. Pod wpływem wysokiej temperatury lub gwałtownego napływu adrenaliny, gruczoły apokrynowe, wydzielają bladożółtą, lekko pachnącą wydzielinę.Pot apokrynowy nie odgrywa żadnej roli w termoregulacji. Zawiera lipoproteiny i komórki resztkowe, łatwo ulega rozkładowi pod wpływem flory bakteryjnej obecnej na powierzchni skóry, dając w efekcie przykrą woń. Co więcej zbadano, że za ten zapach odpowiadają bakterie S.epidermidis oraz S.aureus. U mężczyzn, w próbkach potu znaleziono dodatkowo kwas tłuszczowy (E)-3metylo-2-heksenowy, który jest produktem bakterii z rodziny Corynebacterium i pachnie naprawdę przykro.
Czyli jak to?! To nie toksyny śmierdzą? Ano nie. Człowiek na skórze ma swój stały zestaw bakterii, który najczęściej składa się z:

Staphylococcus, zwłaszcza S. epidermidis, S. haemolyticus, S. hominis,S. aureus
Enterococcus faecalis
Micrococcus
Corynebacterium
Propionibacterium–P. acnes, P. granulosum, P. avidum
Pseudomonas aeruginosa

Niektóre z nich właśnie rozkładają łuszczący się naskórek i produkty tłuszczowe produkując przy tym ten charakterystyczny zapach potu.
Firma Firmenich z Genewy oznaczyła główne nuty zapachowe potu mężczyzn i kobiet. Pot kobiet ma nuty cebulowo grejpfrutowe, a pot męski jest….. serowy. Zapach potu mogą zmieniać stany chorobowe takie jak trimetyloaminuria, cukrzyca, tyfus, błonica, gruźlica, febra oraz….. schizofrenia. Ta ostatnia jest ciekawa bo za zmianę zapachu u schizofreników odpowiada obecność kwasu trans-3-metylo-2-heksenowego, który to pachnie octem.

No to może chociaż bezwonnie usuwamy te toksyny z potem? Mierzi mnie to dlatego, że to tak naprawdę trochę prawda i bardzo nieprawda. Czyli kłamstwo doskonałe.

W toksykologii i fizjologii za znaczące uznaje się następujące drogi eliminacji trucizn:
Oddechową, nerkową, wątrobową (żółciową). Nigdzie nie ma nic o tym, że ELIMINUJEMY trucizny innymi drogami. Za to jest wspomniane, że wydalamy je dodatkowo poprzez mleko karmiących matek (co może być znaczące w przypadku karmionych maluchów), ślinę, spermę i na szarym końcu pot. No i teraz jak to? To wydalamy czy nie wydalamy? To wydalamy znaczy tyle, że w pocie mogą się pojawić minimalne stężenia trucizn: alkohol etylowy, fenazon, kwas benzoesowy, kwas salicylowy, ołów, rtęć, żelazo, arsen, jod, brom, fenol. Więc skoro się pojawiają w pocie to wydalamy. Ale ich stężenie jest tak małe, że nie ma żadnego znaczenia w eliminacji trucizny z organizmu. Wykryć je mogą co najwyżej bardzo czułe testy. To trochę tak, jakby zjeść łyżkę cukru a z litrem potu stracić jeden kryształek. Dlatego to dla mnie słowne nadużycie. No bo czy jeśli ktoś poprosi was o posłodzenie kawy łyżką cukru, a Wy rozpuścicie w niej jeden kryształek to ta kawa jest posłodzona? No niby tak, ale tak naprawdę nie 😉 Co więcej ludzie słysząc o spłukiwaniu toksyn wyobrażają sobie, że w saunie „oczyszczają organizm aż huczy” i to ze wszystkigo „złego”. Pamiętajmy. Nerki eliminują trucizny, wątroba poprzez różne biotransformacje tak przemienia trucizny aby stały się one nietoksyczne lub zdatne do eliminacji no i układ oddechowy, który działa głównie w przypadku trucizn lotnych. To trzy drogi eliminacji trucizn. Jak one zawiodą nadzieja tylko w podaniu antidotum.
Sauna ma wiele zalet. W tym zdrowotnych. Ale oczyszczanie organizmu z toksyn do nich nie należy.

Wpis na podstawie tego co pamiętałem z wykładów z toksykologii i toksykologii w ratownictwie oraz:

http://www.pg.gda.pl/chem/CEEAM/Dokumenty/CEEAM_ksiazka_polska/Rozdzialy/rozdzial_028.pdf
http://www.chemia.uni.lodz.pl/kchogin/dydaktyka/toksykologia/pdf/2013/T3.pdf
https://www.ifj.edu.pl/publ/reports/2014/2070.pdf?lang=pl
http://www.authorstream.com/Presentation/panstudio-1706820-wydalanie-lek/
http://www.neuro.agh.edu.pl/uploads/Wyklady/toksykologia/Toksykologia_wyklad4.pdf
http://www.czytelniamedyczna.pl/3456,trucizny-definicja-rodzaje-mechanizm-dzialania.html
A.Bochenek, M.Reicher, Anatomia człowieka, wyd III, Warszawa 1989, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich
SG. Gordon, K.Smith, JL. Rabinowitz, PR Vagelos, Studies of trans-3-methyl-2-hexenoic acid in normal and schizophrenic humans, J. Lipid Res., 14 (1973) 495-503
Sadahiko Yamazaki, Kunihide Hoshino, Masatoshi Kusuhara, Odor associated with aging, Anti–Aging Medicine 7 (2010) 60-65

PTS Classic

Ostatnio przez znany portal społecznościowy dowiedziałem się o zacnej inicjatywie PTS. Polskie Towarzystwo Saunowe postanowiło wrócić do korzeni i zorganizować turniej bez „wodotrysków”. Nie, nie…… nie martwcie się. Prysznice będą. Chodzi o to, że na tym turnieju nie zobaczycie efektów specjalnych rodem z hollywoodzkich produkcji, nie zobaczycie oszałamiających stylizacji i kostiumów, nie zobaczycie….. no zaraz, zaraz…. to co zobaczycie?

Ideą tego turnieju jest nastawienie na doznania płynące tylko i wyłącznie z rytuału saunowego. Czyli ruch powietrza, zapach, temperatura, techniki prowadzenia ręcznika i ogólne przeprowadzenie seansu. Oceniane będą nazwane przez PTS: Kodeks, Kunszt i Harmonia. System oceniania będzie podzielony pomiędzy sędziów i widzów. Z tym „nie zobaczycie” to może trochę mnie poniosło bo oczywiście przebrania, seanse oparte na historii i inne znane z choćby mistrzostw elementy mogą się pojawić, ale nie będą miały wpływu na ocenę seansu.

Turniej odbędzie się w dniach 4-5 marca w Krakowie. Areną zawodów będzie Saunarium Borowinowa

Jeśli uda mi się w tym terminie wygospodarować trochę czasu, to postaram się tam pojawić.

Wkrótce więcej info. Stay tuned!

Linki:

Strona Turnieju PTS Classic

Turniej na FB

Polskie Towarzystwo Saunowe