Archiwum tagów: przeciwwskazania

Dzieci w saunie

Dzieci w saunieCzy dzieci mogą korzystać z sauny ? Oczywiście, że tak ! W niektórych krajach sauna jest w programie przedszkoli i szkół. W zasadzie do sauny można maluchy przyzwyczajać już od szóstego miesiąca życia. Oczywiście nie ładujemy się z naszym berbeciem do rozgrzanej sauny o temp.np. 95-100 stopni na 15 minut. To by mu na zdrowie nie wyszło. Musimy się stosować do kilku zasad, które sprawią, że sauna dla naszych dzieci będzie zdrowa i przyjemna. Te zasady stosuje się dlatego, że u tak małych dzieci organizm jeszcze niezbyt sprawnie potrafi zarządzać układem termoregulacji. Chociaż Uniwersytet im. Otto von Guericke w Magdeburgu, w którym są prowadzone takie testy podaje:

„Badamy, czy niemowlęta począwszy od wieku trzech miesięcy znoszą krótkotrwały pobyt w saunie typu fińskiego z punktu widzenia regulacji temperatury i układu krążenia. Tak jest w istocie. Zbadane przez nas niemowlęta czuły się po tym wyśmienicie“ (prof. dr med. Gerhard Jorch, dyrektor Kliniki Uniwersyteckiej w Magdeburgu).

Więc jak to zrobić, żeby było dobrze ?

Po pierwsze. Temperatura sauny powinna wynosić od 60 do nie więcej niż 70 stopni Celsjusza. Można to uzyskać poprzez panel sterujący sauny (jeśli mamy do niego dostęp) lub zwyczajnie otworzyć drzwi sauny i pomachać ręcznikiem jak przy naparzaniu, obserwując jednocześnie termometr w saunie.

Po drugie. Do sauny wchodzimy z maluchem najpierw na jedną minutę. Potem schładzamy szkraba delikatnym myciem w wodzie o temperaturze 30 stopni Celsjusza. Jedno, max dwa wejścia na tydzień wystarczą. Obserwujemy jak dziecko reaguje. Kolejne wejścia możemy stopniowo wydłużać do maksimum sześciu minut. I tutaj jedna ważna uwaga. Jeśli siedzimy w saunie a dziecko zaczyna płakać lub daje inne oznaki, że mu się nie podoba – natychmiast wychodzimy.
Powyższe zasady obowiązują dla dzieci do lat trzech.
Dzieci starsze, od trzeciego do dziesiątego roku życia mogą sukcesywnie zwiększać czas pobytu na saunie a od dziesiątego roku życia mogą już wchodzić do normalnie nagrzanych saun (oczywiście najpierw na krótsze seanse i stopniowo czas ten można zwiększać).

Pamiętajmy. Sauna nie może być dla dziecka traumą. Ani fizyczną, ani psychiczną. Jeśli dziecko chce wyjść – WYCHODZIMY. U dzieci nie stosujemy gwałtownego ochładzania. Czyli nie wrzucamy dziecka do studni lodowej, ani nie zlewamy kubłem zimnej wody. Chłodzimy delikatnie, wodą o temperaturze około 30 stopni Celsjusza.

Z sauny mogą korzystać tylko zdrowe dzieci. Przed pierwszym pójściem na saunę (zwłaszcza u tych najmłodszych szkrabów) wskazana jest konsultacja z pediatrą.

Niektóre ośrodki saunowe w Polsce mają tzw. „Dziecięce dni” lub „Dziecięce godziny”. Wtedy nie trzeba o nic się martwić bo jest z nami doświadczony saunamajster, który dba o odpowiednią dla dzieci temperaturę sauny, odpowiednie czasy saunowania i chłodzenia. Dostępne są tam wtedy też stoliki do przewijania i inne akcesoria przydatne młodym rodzicom.

Zalety dziecięcej sauny są podobne jak w przypadku dorosłych.

  • Ogromny wzrost odporności
  • Świetny uelastyczniający i odżywiający wpływ na skórę i układ mięśniowo-stawowy
  • Tonizacja układu nerwowego. Zanikają zachowania agresywne. Trwają badania nad wpływem sauny na dzieci z ADHD. Wyniki są bardzo obiecujące
  • Wczesne oswajanie z nagością
  • Nauka zachowań higienicznych

Następny artykuł: Niezbędnik saunowicza

Sauna a ciąża

ciążaNa większości stron internetowych na pytanie „czy w ciąży można korzystac z sauny ?” Odpowiedź brzmi: nie.
Czy tak jest naprawdę ? Czy owa odpowiedź jest mocno asekuracyjna na zasadzie : nie znam się na tym więc bezpieczniej będzie jak odpowiem „nie”.

Niezależnie od tego co tu przeczytacie, kobietom, które chcą saunować w ciąży zalecam kontakt z ich lekarzem prowadzącym.

No dobrze. Przyjrzyjmy się temu.

Krąży po sieci kopiowana w nieskończoność taka notka:

Niemiecki profesor Krauz w trakcie badań udowodnił, że kobiety ciężarne regularnie chodzące do sauny rodziły dzieci lekko i szybko, a u 96,6% spośród nich noworodki miały prawidłową wagę. Obserwując ich dzieci w ciągu trzech lat, dostrzeżono u nich odporność na wszelkiego rodzaju przeziębienia i infekcje. Oprócz tego sauna powoduje zwiększenie laktacji (ilości mleka) u karmiących je matek – w przybliżeniu o 80%.
W Finlandii, Niemczech, Rosji dzieci korzystają z sauny razem z rodzicami, przy czym sauna leczy je i hartuje. W dzisiejszych czasach dzieci często chorują na skutek gwałtownych zmian temperatur i wilgotności powietrza. Sauna może być bardzo pomocna w likwidacji tych problemów. W Niemczech i Czechach chodzenie do sauny jest przewidziane w szkołach i przedszkolach.

Próbowałem znaleźć jakieś źródło. Próbowałem znaleźć profesora Krauza. Nie udało mi się to.  Jednak zgłębiając temat i grzebiąc w publikacjach naukowych znalazłem informacje potwierdzające to co napisał ów „mityczny” profesor Krauz.

Miałem napisać coś własnego, ale poszukując źródeł okazało się, ze napisałbym dokładnie to samo co już napisał autor serwisu internetowego primanatura.pl

Tak więc, żeby nie dublować opisu i źródeł podaje link. Bardzo ładnie i rzetelnie napisany artykuł wraz ze źródłami na których autor się opierał.

Sauna w ciąży. Artykuł w serwisie primanatura.pl

Miłej lektury 😉

Następny artykuł: Dzieci w saunie

Fizjologia sauny

Co się dzieje w naszym organizmie kiedy się wygrzewamy na saunie ?
Ano dzieje się dużo. I to pożytecznych rzeczy.
Ale na początek garść fizjologii człowieka:

Człowiek jest istotą stałocieplną. Organizm ma w głowie, a dokładniej w podwzgórzu ośrodek termoregulacji. Czyli taki termostat. Ustawiony on jest na około 37 stopni Celsjusza. Zbiera on dane z czujników (termoreceptorów) umieszczonych głównie w skórze i na ich podstawie podejmuje decyzje zmierzające do zachowania owych 37 stopni Celsjusza. Jest to mechanizm obronny, gdyż jak wiadomo temperatura powyżej 42 stopni Celsjusza może nam spowodować uszkodzenie komórek nerwowych OUN. Naszego termostatu sami przestawić nie możemy. Dostępu do pokrętła nie mamy. Za to potrafią to niektóre substancje roślinne i chemiczne (często składniki preparatów na odchudzanie) oraz niestety…. pirogeny. Pirogeny to metabolity bakterii i wirusów. Po kontakcie z naszym układem odpornościowym produkują one substancje, które przestawiają nasz termostat na wyższą temperaturę. Są dwa główne mechanizmy regulacji temperatury, których używa nasz termostat. Praca mięśni (dostarcza organizmowi znakomitą większość ciepła) oraz pocenie (czyli najefektywniejsza utrata ciepła). Dlatego kiedy rośnie nam gorączka to mamy dreszcze, a kiedy spada to się pocimy. Mniejszy wpływ na przyrost temperatury w organizmie mają reakcje chemiczne (np. trawienie pokarmów) oraz oddychanie.

Wiemy już jak nasz organizm reguluje sobie temperaturę. Zajmijmy się więc sauną.

Kiedy wchodzimy do sauny nasz termostat zaczyna odbierać informacje z termoreceptorów o znacznie podwyższonej temperaturze. Przestawia się więc w tryb chłodzenia. Wysyła informacje do naszej skóry, gruczołów łojowych i potowych oraz układu krążenia. Skutkuje to rozpoczęciem pocenia oraz rozszerzeniem łożyska naczyniowego co powoduje obniżenie ciśnienia krwi i nieznaczne przyspieszenie tętna. Łożysko naczyniowe to cała sieć naszych naczyń krwionośnych. Poprzez ten mechanizm poprawiamy ukrwienie skóry i narządów wewnętrznych. Przyspieszenie krążenia polepsza chłodzenie (krew jest wykorzystywana wtedy jak płyn w chłodnicy). W saunie fińskiej efektywność takiego chłodzenia (pot + krążenie) utrzymuje się do max. 1,5 godziny. Utrzymywana tak temperatura naszego organizmu wynosi na powierzchni skóry około 39-40 stopni Celsjusza, a wewnątrz organizmu około 38 stopni Celsjusza. Potem (po przekroczeniu czasu 1,5h) system chłodzenia staje się niewydolny i następuje niebezpieczne a nawet czasem śmiertelne przegrzanie organizmu. Cykle saunowe wynoszą od dziesięciu do piętnastu minut więc zagrożenia przegrzaniem nie ma. Razem z potem tracimy mocznik, związki amoniaku i (głównie metabolity powstające podczas pracy mięśni (np. kwas mlekowy). Tracimy też ważne dla nas elektrolity takie jak potas, sód, wapń i magnez. W skład potu wchodzą także kwas masłowy, walerianowy, kapronowy i kaprylowy, alkohol etylowy, aceton oraz fosforany i siarczany. Podczas saunowania, w trzech cyklach można stracić nawet do 1,5 litra wody. Stąd spektakularne spadki wagi ciała po saunie. Mamy mniej wody, więc mniej ważymy. A co z tymi elektrolitami ? Nie mamy się co martwić. W trzech cyklach sauny fińskiej nie stracimy ich tyle, aby nasz organizm to odczuł. A popijając wodę mineralną pomiędzy cyklami lub na sam koniec, wyrównujemy z nawiązką to co straciliśmy. Jako, że takie podgrzanie organizmu to dla organizmu sytuacja stresowa, następują jeszcze dwie reakcje. Organizm zaczyna zwiększoną produkcję endorfin. To takie nasze endogenne narkotyki. Uspokajają, dają poczucie błogiego relaksu i działają przeciwbólowo. Dlatego podczas saunowania odczuwamy taką przyjemność. Drugą reakcją jest zwiększona aktywność układu odpornościowego a nawet zwiększona produkcja endogennego interferonu (substancja białkowa świetnie działająca przeciw wirusowo). Sauna poprzez naprzemienne działania gorąca i zimna powoduje wymuszone zadziałanie elementów regulacyjnych naszego organizmu głównie przez układ autonomiczny.
Wspomnę tutaj jeszcze o pewnym działaniu sauny pod kątem prokreacji.
Ogólnie wiadomo, że wysokie temperatury działają niekorzystnie na plemniki. Dlatego jądra u mężczyzn są umieszczone w worku mosznowym na „zewnątrz”. W środku byłoby im zbyt ciepło. Więc sauna powoduje bezpłodność ? Absolutnie nie. Gorąca kąpiel oraz przebywanie w saunie zabija plemniki, a jak nie to powoduje, ze są okropnie leniwe i niezdolne do swojej roli. Co ciekawe zauważono, że w tym gorącu częściej giną plemniki tzw „męskie”.
Czyli przy próbie zapłodnienia po saunie jest o wiele większe prawdopodobieństwo, ze urodzi się dziewczynka.
Sauna + gorąca kąpiel od dawna były używane jako środek antykoncepcyjny.
Jednak bez fanatyzmu. To nie jest jakaś tam stała zmiana. Kolejna spermatogeneza po saunie i w normalnej temp. będzie już z „normalnymi” plemnikami. Można też popatrzeć na Skandynawów. Tam całe rodziny z dziećmi siedza regularnie w saunach, a problemów z płodnością nie maja.
Gorąco ( w zakresie kąpielowo – saunowym) faktycznie powoduje ginięcie lub „rozleniwienie” plemników, ale nie powoduje uszkodzenia jąder. W normalnej temp. Zaczną produkować zdrowe żywe plemniki.
Jeśli chcesz mieć córkę, próbuj po saunie 😉 Jeśli w ogóle dojdzie do zapłodnienia masz duże szanse na dziewczynkę 😉
Jeśli w ogóle chcesz mieć dziecko, to przynajmniej na tydzień przed próbą zapłodnienia odpuść sobie saune i gorące kąpiele.

Reasumując, główne zalety sauny to:

1. Oczyszczenie organizmu z substancji amoniakowych oraz mocznika.
2. Poprawia krążenie w skórze i narządach wewnętrznych.
3. Obniża ciśnienie tętnicze krwi
4. Powoduje uwolnienie endorfin
5. Powoduje znaczne zwiększenie odporności
6. Działa kojąco na układ mięśniowy
7. Uelastycznia i oczyszcza skóry.
8. Stymulacja układu autonomicznego

Sauna ma też trochę przeciwwskazań. Główne to:

1. Ostra infekcja zwłaszcza, jeśli przebiega z gorączką.
2. Zaawansowana (niestabilna) choroba niedokrwienna serca
3. Padaczka
4. Skaza krwotoczna
5. Jaskra
6. Niewydolność nerek
7. Ropne infekcje skóry

Jeśli cierpimy na jakąkolwiek chorobę najbezpieczniej jest zasięgnąć opinii swojego lekarza co do wizyt w saunie.

Żródła:

Anatomia i fizjologia człowieka Michajlik, Ramotowski 2009

Gieremek K. Dec L. „Problematyka odnowy biologicznej w sporcie”
Wydawnictwo AWF w Katowicach 1990

Kwaśniewska – Błaszczyk M. „Wpływ sauny fińskiej na ustrój
ludzki” I Krajowe Sympozjum Biometeorologii Sportu, Poznań 1964

Droga do zdrowia   Michał Tombak 2000

Kolejny artykuł: Naparzanie (aufguss)