Archiwum tagów: jak zacząć

Sauna. Jak zacząć ?

OK. Po przeczytaniu poprzedniego wpisu wiemy już dlaczego w saunie trzeba być nago. To skoro już przyjęliśmy to do wiadomości, to czas dowiedzieć się jak zacząć naszą przygodę z saunowaniem. To będzie taki wpis w stylu „Sauna dla żółtodziobów” 😉

1. Sprawdzamy w internecie ceny świata saun do którego się wybieramy, oraz wyczytujemy wszystko co ma nam do powiedzenia ichniejsza strona WWW.

2. Idziemy. Potrzebować będziemy w zasadzie tylko DUŻEGO SAUNOWEGO ręcznika (który można wypożyczyć w większości saun za opłatą około 5 złotych). Lepiej jednak kupić sobie własny. A jeszcze lepiej mieć dwa. Jeden do położenia na ławce i drugi do wycierania się po prysznicu. Z doświadczenia wiem, ze dobrze jest aby nasz ręcznik był oryginalny (kolorystycznie lub wzorowo). Co prawda wieszaki przy prysznicach i łaźniach rzymskich zazwyczaj są oznaczone literami lub cyframi, ale jak wisi obok siebie pięć białych ręczników to łatwo o pomyłkę. Możemy zabrać też własny żel pod prysznic (w większości saun przy prysznicach są dozowniki z mydłem w płynie), na upartego klapki oraz głównie panie olejek do ciała (np. Bambino…. sorry innych nie znam :D) żeby po całym saunowaniu poratować skórę.

3. Dostajemy czipa lub kluczyk do szafki i idziemy do przebieralni. Tam rozbieramy się do naga i owijamy owym ręcznikiem. Zostawiamy wszystko. Zegarki, kolczyki, wisiorki itp.

4. Wchodzimy do świata saun. Tu obowiązuje strefa nagości więc nie zdziwmy się, że np. prysznice są niczym nie osłonięte. Idziemy do pierwszego wolnego prysznica i dokładnie się myjemy.

5. Teraz jesteśmy już gotowi do saunowania. Wybieramy rodzaj sauny i wchodzimy.
Jeśli wchodzimy do rzymskiej łaźni to zrzucamy z siebie ręcznik, wieszamy go na wieszaku przed drzwiami i ZAPAMIĘTUJEMY literkę lub cyferkę wieszaka, żeby potem wychodząc pomyłkowo nie zabrać komuś ręcznika 😉 Przed wejściem do każdej sauny zdejmujemy klapki. Jeśli wchodzimy do sauny fińskiej lub podczerwonej to wchodzimy tam z ręcznikiem.

6. Weszliśmy. Wybieramy sobie półkę (im wyżej tym goręcej) siadamy, lub jeśli jest miejsce to kładziemy się (najlepsza opcja) i teraz ważna sprawa: Jak rozwijamy się z ręcznika to kładziemy go na półce tak, aby żadna część nagiego ciała nie dotykała desek. Wyjątkiem są stopy, które można trzymać na podłodze jeśli siedzi się na najniższej półce. Jeśli siedzimy już na drugiej półce to stopy wypadają nam na pierwszej i tu już muszą być na ręczniku. Chodzi o to, żeby syfiasty pot nie miał bezpośredniego kontaktu z deskami.

7. Obracamy klepsydrę, która odmierza zazwyczaj 15 minut i się pocimy 😉

8. Siedzimy tyle ile wytrzymamy. W saunie fińskiej czas ten to około 15 minut. Jednak jeśli czujemy, że dziś jest nie nasz dzień to schodzimy o półkę niżej, potem jeszcze niżej, a jeśli już jesteśmy na najniższej to wychodzimy.

9. Teraz zasuwamy pod prysznic. Ustawiamy ciepłą wodę, żeby się nie schłodzić i spłukujemy pot. Potem szybciutko odwiedzamy lodową studnię lub wannę z zimna wodą i się schładzamy. Zasada jest taka, ze schładzamy się zaczynając od nóg (więc wchodzenie do lodowej studni jak najbardziej pasuje). Możemy poprawić potem (zawieszonym w kilku prysznicach) wiaderkiem z zimna wodą (wystarczy pociągnąć za sznurek). Teraz możemy zawinąć sie w ręcznik (nie musimy – w strefie nagości nikt Wam nie zwróci uwagi na to, że jesteście nadzy) i idziemy sobie odpoczywać do terapidarium. Można skorzystać też z wanienek do stóp z ciepła wodą.

10. Odpoczywamy sobie, idziemy na podgrzewane leżaki, albo siadamy ze znajomymi na ławeczkach i rozmawiamy o czym tylko nam przyjdzie do głowy,  lub korzystamy z jacuzzi.

11. Cykl powtarzamy trzy razy.

12. Na koniec bierzemy znów (pełny prysznic z żelem) i opcjonalnie nacieramy ciało oliwką bambino.

13. Cykl saun można też skończyć rzymska łaźnią.

14. Teraz owijamy się ręcznikiem i idziemy do przebieralni.

UWAGI KOŃCOWE:

Na saunie nie jemy. Można delikatnie popijać wodę mineralną. Na saunie zachowujemy się cicho. To miejsce, gdzie ludzie odreagowują i się relaksują. Oczywiście rozmawiać można, ale nie hałasujmy. Teraz ważne. Po prysznicu, przed wejściem na saunę ZWŁASZCZA FIŃSKĄ wycieramy się do sucha ! Kropelki wody na skórze mogą poparzyć. A nawet jeśli nie poparzą to nagrzewają się zamiast naszego ciała i saunowanie jest wtedy mniej efektywne.

ODDYCHANIE:

Dotyczy to głównie fińskiej sauny. Będąc w takiej saunie staramy się oddychać ustami, płytko, dotykając językiem górnego podniebienia tuż przy zębach (górnych jedynkach). Zwłaszcza jeśli jesteśmy na naparzaniu. Oddychanie nosem może spowodować obrzęk śluzówki nosa i czasowe jego przytkanie.

POT NA TWARZY:

Na saunie się pocimy. Czasem bardzo intensywnie. Pot generalnie nam nie przeszkadza. No chyba, że cieknie nam po twarzy. Starajmy się nie wycierać potu. Niech sobie łaskocze. W ten sposób minimalizujemy ryzyko podrażnień skóry.

ŁAŹNIA RZYMSKA:

Tam nie ma drewnianych desek, tylko ceramiczne siedziska. Wchodzimy tam bez ręczników. DLATEGO ZAWSZE należy przed posadzeniem swoich zacnych czterech liter spłukać siedzisko wężem lub prysznicem znajdującym się w środku łaźni.  Już kilka razy ktoś mnie pytał po co ten wąż w rzymskiej jest 😉

A teraz ściąga w skrócie:

– Dokładny prysznic
– Sauna
– Prysznic (ciepły)  i schłodzenie się (np. w studni lodowej)
– Relaks
– Sauna
– Prysznic (ciepły)  i schłodzenie się (np. w studni lodowej)
– Relaks
– Sauna
– Prysznic (ciepły)  i schłodzenie się (np. w studni lodowej)
– Relaks
– Dokładny prysznic
– Oliwka
– Szatnia

Można też modyfikować po swojemu ów cykl, zwłaszcza można dodać łaźnię parową na początku i końcu całego saunowania. Także możemy modyfikować ilość cykli. Jednak pamiętajmy, żeby saunować cyklami.

Pamiętajmy o prysznicach pomiędzy cyklami oraz przed wejściem do studni lodowej oraz jacuzzi. Pot ma dość podobny skład do moczu. Więc jakbyśmy tak wchodzili do studni, jacuzzi i saun bez prysznica to tak jakbyśmy sobie ( i innym) nasikali do wody.

Jeżeli nigdy nie byliśmy w saunie to warto też zapoznać się z sauną w pigułce, czyli naszym niezbędnikiem saunowicza

Następny artykuł :  Fizjologia sauny