MMPS Czeladź 2015 PODSUMOWANIE

puchar1

Tegoroczne Trzecie Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Saunamistrzów w Termach Rzymskich dobiegły końca. Miałem niewątpliwy zaszczyt tam być aby w kilku słowach i zdjęciach pokazać tym, których tam nie było co tracą. Zeszłego roku myślałem, że poprzeczka stoi wysoko. Tegoroczna impreza jednak pokazała, że można ją podnieść jeszcze wyżej. Niesamowicie przyjemnie jest patrzeć jak rosną umięjętności techniczne saunamistrzów oraz ich kreatywność. Pomysły na seanse zwalały z nóg. Wykonania przyprawiały o zawrót głowy. Tego nie da się chyba opisać. Cały czas chciałem opuścić jakiś seans, żeby zwyczajnie odpocząć. Ale wtedy przed nosem paradowali mi pomalowani saunamistrzowie przygotowujący się do występu w swych genialnych przebraniach i nie byłem w stanie odmówić sobie kolejnego seansu. Czas na odpoczynek przyszedł dopiero w sobotę. Tu mogłem trochę odpuścić bo widziałem już wszystkie aufgussy kwalifikacyjne. No to odpuściłem. Trzy. A z drużynowych dwa. W sumie byłem na około sześćdziesięciu seansach. No i oczywiście większość z nich na górnej półce 😉 Kondycja zawiodła dopiero w niedzielę, gdzie trzeba było się już przenieść na półkę środkową. Ot starość 😉

Które seanse najbardziej zapadły mi w pamięć?

Oczywiście wszystkie seanse ekipy z FA SKY TOWER. Tak indywidualne jak i grupowy. Zbyszek jako Joker, Iza w Strefie 51, Łukasz jako Sadhu no i Iza ze swoimi smokami (Zbyszek i Łukasz). Oni zawsze niszczą. Normalnie kocham ich.

Monika Kucz ze swoim Hot Race. Super pomysł, super widowiskowe wykonanie. I to nie tylko moje odczucie. Ona porwała tłumy.

Iza Krupa i Mateusz Kupiński. Ich seans był piękny. Jakoś mi inne słowo do głowy nie przychodzi.Naprawdę.

Jiri Zakovsky i Lucie Stellnerova zaprezentowali Dirty Dancing w wersji saunowej. Ich gra aktorska, umiejętności taneczne i teatralne oraz finałowe podnoszenie…. klękajcie narody! Jiri w kategorii indywidualnej też przyprawił mnie o zawrót głowy. Jego bajka o rycerzu, który walczył ze smokiem aby odbić księżniczkę była wykonana rewelacyjnie. Pomysł, dowcip, synchronizacja z dźwiękiem a do tego równoczesna jazda konno, i machanie ręcznikiem, i mieczem… On jest naprawdę świetny!

Łukasz Stajno jako Blade i Łukasz z Sebastianem Dziurskim jako mimowie. Jak zwykle rewelacja. Klasa sama w sobie.

Damian Rurarz tematyką trafił w mój gust w samą dziesiątkę. Nawiedzony dom, egzorcysta a na końcu motyw z Pogromców Duchów (których jestem dozgonnym fanem). Był klimat. Oj był!

Na uwagę zasługuje też seans MATRIX łączonej ekipy Term Krakowskich (Klaudia Szczurek i Dominik Łyszczarz) i Damiana Rurarza. Super pomysł, fajne wykonanie no i miodem na moją gadżeciarską duszę było użycie projektora i lasera.

Dawid Bochen połączył seans saunowy z pokazem iluzji. Ciekawie to wyszło. Po Czeladzi krąży plotka, że na około 10 minut całkowicie znikły całe Termy Rzymskie wraz z Pałacem Saturna i…. parkingiem.

Gabrysia Żymła cały seans miała świetny, ale sam koniec kiedy cofała się w czasie miażdżył. Zgranie jej ruchu ze światłem i dźwiękiem dało taki FX, którego Peter Jackson by sie nie powstydził.

Rysiek Rak. Jak on fajnie się z giwerą ruszał w obronie tych brzóz!

Ania Kluczyńska miała chyba najtrudniej, bo nie dość, że była debiutantką to jeszcze startowała pierwsza. Ale dała radę! Wielkie brawa!

Podobał mi się też seans Piotra Biedrzyckiego, na którym stachanowcy wyrabiali 300% normy a publika dostała kartki żywnościowe.

Asia Feifer i jej przebranie! Diabolina jak się patrzy. A jak skrzydłami machnęła to podmuch zrzucał czapki z głów na ostatnich półkach.

Wielkim zaskoczeniem dla mnie był Martin Vanhoorelbeke z Belgii w swoim Ocean Treasures. Najbardziej relaksujący pokaz na Mistrzostwach. Poważnie. Wszechogarniający błękit i delikatny seans. Pokaz bomba.

Jak zwykle nie było aufgussów słabych. Te, o których wspominam powyżej podobały mi się najbardziej. Wiadomo to subiektywne odczucie. Dlatego każdy powinien na takiej imprezie być, zobaczyć i poczuć na własnej skórze to co wyprawiają saunamistrzowie. Dla mnie wszyscy zdobyli pierwsze miejsce ex aequo.

Wielkie podziękowania dla Leszka Pustułki za zorganizowanie Mistrzostw, za Termy Rzymskie i za wyznaczanie standardów saunowania w Polsce. Serio. Moim zdaniem od samego początku to właśnie Czeladź wskazuje kierunek rozwoju saunowania tak rekreacyjnego jak i sportowego.

Podziękowania też należą się Kalinie Janus. Jak zawsze ogarniała imprezę, była wszędzie równocześnie i nawet w tym całym kotle znalazła czas żeby zamienić z nami kilka słów. Pełen SZACUN!

Tak samo wielki respect dla Marka, który obsługiwał audio i światła. Praca jaką wykonał był gigantyczna.

Wielkie podziękowania dla Rysia Raka, któremu podkradałem niektóre zdjęcia, ekipie Poprawnego Saunowania za świetną współpracę oraz dla Mariusza Górskiego prezesa PTS, od którego też mam kilka fotek. Niestety na dwa dni przed Mistrzostwami padła mi lampa błyskowa i przy słabszym świetle byłem skazany na nich.

Dzięki dla Boutique Hotel`s Sosnowiec. Już drugi raz tam nocowałem i naprawdę polecam!

Ale najbardziej dziękuję WSZYSTKIM, ale to absolutnie WSZYSTKIM Saunamistrzom za ich seanse. To oni tworzą ten niesamowity klimat. Dzięki nim taki Iks ma pięć dni nieziemskiej frajdy.

Dobra. Koniec i bomba a kto nie był ten trąba. Idę kończyć obrabianie fotek, które jeszcze zostały na karcie. Oczywiście i tak najlepsze zdjęcia z Mistrzostw są autorstwa Ryśka Raka a możecie je zobaczyć w galerii na facebookowym fanpage`u Mistrzostw.

Trzymajcie się CIEPŁO i do następnej imprezy!


Zostaw komentarz


Podpowiedź - możesz użyć tych HTML tagów i atrybutów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>