Fizjologia sauny

Co się dzieje w naszym organizmie kiedy się wygrzewamy na saunie ?
Ano dzieje się dużo. I to pożytecznych rzeczy.
Ale na początek garść fizjologii człowieka:

Człowiek jest istotą stałocieplną. Organizm ma w głowie, a dokładniej w podwzgórzu ośrodek termoregulacji. Czyli taki termostat. Ustawiony on jest na około 37 stopni Celsjusza. Zbiera on dane z czujników (termoreceptorów) umieszczonych głównie w skórze i na ich podstawie podejmuje decyzje zmierzające do zachowania owych 37 stopni Celsjusza. Jest to mechanizm obronny, gdyż jak wiadomo temperatura powyżej 42 stopni Celsjusza może nam spowodować uszkodzenie komórek nerwowych OUN. Naszego termostatu sami przestawić nie możemy. Dostępu do pokrętła nie mamy. Za to potrafią to niektóre substancje roślinne i chemiczne (często składniki preparatów na odchudzanie) oraz niestety…. pirogeny. Pirogeny to metabolity bakterii i wirusów. Po kontakcie z naszym układem odpornościowym produkują one substancje, które przestawiają nasz termostat na wyższą temperaturę. Są dwa główne mechanizmy regulacji temperatury, których używa nasz termostat. Praca mięśni (dostarcza organizmowi znakomitą większość ciepła) oraz pocenie (czyli najefektywniejsza utrata ciepła). Dlatego kiedy rośnie nam gorączka to mamy dreszcze, a kiedy spada to się pocimy. Mniejszy wpływ na przyrost temperatury w organizmie mają reakcje chemiczne (np. trawienie pokarmów) oraz oddychanie.

Wiemy już jak nasz organizm reguluje sobie temperaturę. Zajmijmy się więc sauną.

Kiedy wchodzimy do sauny nasz termostat zaczyna odbierać informacje z termoreceptorów o znacznie podwyższonej temperaturze. Przestawia się więc w tryb chłodzenia. Wysyła informacje do naszej skóry, gruczołów łojowych i potowych oraz układu krążenia. Skutkuje to rozpoczęciem pocenia oraz rozszerzeniem łożyska naczyniowego co powoduje obniżenie ciśnienia krwi i nieznaczne przyspieszenie tętna. Łożysko naczyniowe to cała sieć naszych naczyń krwionośnych. Poprzez ten mechanizm poprawiamy ukrwienie skóry i narządów wewnętrznych. Przyspieszenie krążenia polepsza chłodzenie (krew jest wykorzystywana wtedy jak płyn w chłodnicy). W saunie fińskiej efektywność takiego chłodzenia (pot + krążenie) utrzymuje się do max. 1,5 godziny. Utrzymywana tak temperatura naszego organizmu wynosi na powierzchni skóry około 39-40 stopni Celsjusza, a wewnątrz organizmu około 38 stopni Celsjusza. Potem (po przekroczeniu czasu 1,5h) system chłodzenia staje się niewydolny i następuje niebezpieczne a nawet czasem śmiertelne przegrzanie organizmu. Cykle saunowe wynoszą od dziesięciu do piętnastu minut więc zagrożenia przegrzaniem nie ma. Razem z potem tracimy mocznik, związki amoniaku i (głównie metabolity powstające podczas pracy mięśni (np. kwas mlekowy). Tracimy też ważne dla nas elektrolity takie jak potas, sód, wapń i magnez. W skład potu wchodzą także kwas masłowy, walerianowy, kapronowy i kaprylowy, alkohol etylowy, aceton oraz fosforany i siarczany. Podczas saunowania, w trzech cyklach można stracić nawet do 1,5 litra wody. Stąd spektakularne spadki wagi ciała po saunie. Mamy mniej wody, więc mniej ważymy. A co z tymi elektrolitami ? Nie mamy się co martwić. W trzech cyklach sauny fińskiej nie stracimy ich tyle, aby nasz organizm to odczuł. A popijając wodę mineralną pomiędzy cyklami lub na sam koniec, wyrównujemy z nawiązką to co straciliśmy. Jako, że takie podgrzanie organizmu to dla organizmu sytuacja stresowa, następują jeszcze dwie reakcje. Organizm zaczyna zwiększoną produkcję endorfin. To takie nasze endogenne narkotyki. Uspokajają, dają poczucie błogiego relaksu i działają przeciwbólowo. Dlatego podczas saunowania odczuwamy taką przyjemność. Drugą reakcją jest zwiększona aktywność układu odpornościowego a nawet zwiększona produkcja endogennego interferonu (substancja białkowa świetnie działająca przeciw wirusowo). Sauna poprzez naprzemienne działania gorąca i zimna powoduje wymuszone zadziałanie elementów regulacyjnych naszego organizmu głównie przez układ autonomiczny.
Wspomnę tutaj jeszcze o pewnym działaniu sauny pod kątem prokreacji.
Ogólnie wiadomo, że wysokie temperatury działają niekorzystnie na plemniki. Dlatego jądra u mężczyzn są umieszczone w worku mosznowym na „zewnątrz”. W środku byłoby im zbyt ciepło. Więc sauna powoduje bezpłodność ? Absolutnie nie. Gorąca kąpiel oraz przebywanie w saunie zabija plemniki, a jak nie to powoduje, ze są okropnie leniwe i niezdolne do swojej roli. Co ciekawe zauważono, że w tym gorącu częściej giną plemniki tzw „męskie”.
Czyli przy próbie zapłodnienia po saunie jest o wiele większe prawdopodobieństwo, ze urodzi się dziewczynka.
Sauna + gorąca kąpiel od dawna były używane jako środek antykoncepcyjny.
Jednak bez fanatyzmu. To nie jest jakaś tam stała zmiana. Kolejna spermatogeneza po saunie i w normalnej temp. będzie już z „normalnymi” plemnikami. Można też popatrzeć na Skandynawów. Tam całe rodziny z dziećmi siedza regularnie w saunach, a problemów z płodnością nie maja.
Gorąco ( w zakresie kąpielowo – saunowym) faktycznie powoduje ginięcie lub „rozleniwienie” plemników, ale nie powoduje uszkodzenia jąder. W normalnej temp. Zaczną produkować zdrowe żywe plemniki.
Jeśli chcesz mieć córkę, próbuj po saunie 😉 Jeśli w ogóle dojdzie do zapłodnienia masz duże szanse na dziewczynkę 😉
Jeśli w ogóle chcesz mieć dziecko, to przynajmniej na tydzień przed próbą zapłodnienia odpuść sobie saune i gorące kąpiele.

Reasumując, główne zalety sauny to:

1. Oczyszczenie organizmu z substancji amoniakowych oraz mocznika.
2. Poprawia krążenie w skórze i narządach wewnętrznych.
3. Obniża ciśnienie tętnicze krwi
4. Powoduje uwolnienie endorfin
5. Powoduje znaczne zwiększenie odporności
6. Działa kojąco na układ mięśniowy
7. Uelastycznia i oczyszcza skóry.
8. Stymulacja układu autonomicznego

Sauna ma też trochę przeciwwskazań. Główne to:

1. Ostra infekcja zwłaszcza, jeśli przebiega z gorączką.
2. Zaawansowana (niestabilna) choroba niedokrwienna serca
3. Padaczka
4. Skaza krwotoczna
5. Jaskra
6. Niewydolność nerek
7. Ropne infekcje skóry

Jeśli cierpimy na jakąkolwiek chorobę najbezpieczniej jest zasięgnąć opinii swojego lekarza co do wizyt w saunie.

Żródła:

Anatomia i fizjologia człowieka Michajlik, Ramotowski 2009

Gieremek K. Dec L. „Problematyka odnowy biologicznej w sporcie”
Wydawnictwo AWF w Katowicach 1990

Kwaśniewska – Błaszczyk M. „Wpływ sauny fińskiej na ustrój
ludzki” I Krajowe Sympozjum Biometeorologii Sportu, Poznań 1964

Droga do zdrowia   Michał Tombak 2000

Kolejny artykuł: Naparzanie (aufguss)


Zostawić komentarz ?

22 Komentarze.

  1. Ja korzystam z sauny raz w tygodniu i nie pamietam, kedy byłem przeziębiony. Ładny art. Zgrabnie zbierający wszystko do kupy 😉

  2. Dokładnie. Dawno już nie byłam chora.

  3. Tadek Niejadek

    O! Takiego opisu kiedyś szukałem. Kiedy coś mi jest potrzebne to nie ma. Jak już mi nie jest potrzebne to sie pojawia. No ale dobrze, że w ogóle się pojawiło. Brawa dla autora.

  4. Właśnie chodząc regularnie do Saun można znakomicie się zachartować. Wówczas przeziębienie zmniejsza się o 80%

  5. Nie ma jak relaks w saunie po tygodniu czy dwóch ciężkiej pracy! Wystarczy 3 do 4 godziny pobytu by człowiek czuł się jak nowonarodzony!

  6. W tekście wkradł się mały bład
    Dlatego kiedy rośnie nam gorączka to mamy dreszcze, a kiedy spada to się pocimy.

  7. A gdzie ten błąd ?

  8. Jak mamy gorączkę to się pocimy żeby obniżyć temperaturę a gdy jest nam zimno to mamy dreszcze co powoduję pracę mięśni-wytwarzanie ciepła.
    W tekście jest napisane odwrotnie.

  9. Marku. Nie masz racji. W tekście jest napisane poprawnie. Patrzysz nie z tej strony. Zastanawiałeś się czemu mamy dreszcze ? Dreszcze mamy dlatego, że organizm odebrał informację o tym, że jest mu zbyt zimno. Więc próbuje się podgrzać. I tu dochodzimy do terminu „termogeneza”. Znakomita większość ciepła jest wytwarzana z pracy mięśni. A dreszcze to nic innego jak praca mięśni. W przypadku gorączki organizm odbiera fałszywy sygnał, ze jest mu za zimno i włącza dreszcze, które powodują ciepło, którego nadmiar wywołuje gorączkę. Teraz temperatura gorączkowa będzie się utzymywać na zadanym (przesuniętym przez metabolity drobnoustrojów)poziomie. Kiedy podajemy leki przeciwgorączkowe organizm połapuje się, że jest przegrzany i załącza system chłodzenia – pocenie. Wtedy gorączka spada.

  10. Cytuję tekst w którym pierwsze zdanie zaprzecza drugiemu.
    „Są dwa główne mechanizmy regulacji temperatury, których używa nasz termostat. Praca mięśni (dostarcza organizmowi znakomitą większość ciepła) oraz pocenie (czyli najefektywniejsza utrata ciepła). Dlatego kiedy rośnie nam gorączka to mamy dreszcze, a kiedy spada to się pocimy.”
    Z tego wynika że jak mamy temperaturę to dostajemy dreszczy żeby ją podnieść a jak nam zimno to się pocimy żeby nam było jeszcze zimniej

  11. Inaczej. Objawem rosnącej gorączki są dreszcze, a objawem spadku temperatury gorączkowej jest pocenie się.

  12. Inaczej.Objawem rosnącej temp.ciała jest pocenie,a objawem spadającej temp.ciała są dreszcze.Na plaży i w saunie pocę się,a w lodowatej wodzie dostaję dreszczy.

  13. Marku, NIE ROZRÓŻNIASZ efektów gorączki i efektów zewnętrznego ogrzewania i chłodzenia ciała :D. Ale nie Ty jeden. Swego czasu ludzie nierozumiejący tej różnicy nazwali saunę „sztuczną gorączką”.
    Dobra to może jakoś tak jeszcze inaczej.

    Przypadek gorączki (choroba)

    Drobnoustroje przestawiły nam nasz termostat. Mózg myśli przez to, że jest strasznie zimno. Włącza dreszcze MIMO, że temperatura ciała jest normalna. Ta dodatkowa praca mięśni (dreszcze przy normalnej temp ciała)powoduje podwyższenie temperatury ponad normę. I mamy gorączkę.

    Teraz podaliśmy lek p/gorączkowy. Termostat ustawia się na normalną temperaturę, ale organizm jest przegrzany. Więc mózg załącza pocenie aby temperatura spadła.

    W przypadku gorączki temperatura jest generowana od wewnątrz.

    Teraz sytuacja w której jesteśmy wystawieni na mróz. Mózg odbiera sygnał, że się wychładzamy i załącza dreszcze, zeby utrzymać fizjologiczną temperaturę.

    Jeśli zaś wystawimy się na działanie gorąca (sauna, plaża, itp) to organizm odbierze info o przegrzewaniu i załączy pocenie jako mechanizm chłodzący.

  14. Dlatego zamiast „Dlatego kiedy rośnie nam gorączka to mamy dreszcze, a kiedy spada to się pocimy. ”
    Powinno być napisane-Dreszcze są objawem wzrostu temp.,a pocenie jest objawem spadku temp.ciała.

  15. Widzisz, dreszcze można traktować jako objaw, ale jednocześnie są niejako pośrednią przyczyną gorączki. Widząc u chorego dziecka dreszcze wiemy, ze rośnie mu temperatura. A temperatura mu rośnie bo ma dreszcze 😀

  16. No mnie też czasem dreszcze prechodzą jak widzę jak co niektórzy zaraz po wyjścicu z sauny kiedy ciało jest nagrzane wskakują do zimnej wody o tęperaturze 6 stopni Niby to charowanie organizmu ale jednak nie każdego stać na odwagę by wejsc do zimnej wody!!

  17. a co z dreszczami podczas naparzania bo ja takowe mam.

  18. Wygląda na to, że marzniesz podczas naparzania 😀 A tak poważnie to trudno powiedzieć. Jest to dla mnie co najmniej dziwny objaw. Postaram się zasięgnąć języka u znajomego speca od fizjologii 😉

  19. Nie wiem ale jak jest naprawdę gorąco to dostaje gęsiej skórki i wydaje mi się że jest zimno. Nadmieniam ze dzieje się tak jak jestem po trzecim naparzaniu. Wygląda że organizm nie wie jak się bronić i wysyła sprzeczne informacje do mózgu. Nie jestem jedyną osobą która ma takie przeżycia podczas naparzań, kilka osób już mówiła mi że to odczuła. W nawiasie niesamowite odczucie. Pozdrawiam

  20. Może byłeś na naprzaniu tak zwanym seansie miętowym??!!
    Kiedy na gorące kamienie daje się krysztalki mięty bądź polewa je wodą z o dość dużym stężeniu mięty takie miewa się odczucia
    Jest to tylko mylne odczucia dla organizmu gdyż ciało i tak się nagrzewa. Jak dla mnie to bardzo fajny jest taki seans ktorego bardzo lubi gdyż znakomicie udrażnia drogi oddechowe!!

  21. No właśnie. Powodem takiej niby odwrotnej reakcji może być nie tylko, jak słusznie Jarek zauważył, mięta ale i różne inne olejki eteryczne.

  22. Z tego co mi wiadomo to jeszcze Eukaliptus też takie możliwości odczuwania chłodu.
    Widzę że podobnie jak ja jesteś dość stałym bywalcem saun jak i ich miłośnikiem!!
    Dla mnie Sauny w Termach Rzymskich to coś wspanialego i dla zdrowia i dla lepszego samopoczucia!!

Zostaw komentarz


Podpowiedź - możesz użyć tych HTML tagów i atrybutów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>